Muzyczna Modlitwa

~Forum poświęcone azjatyckiej muzyce rockowej i metalowej~

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-11-01 21:17:45

BabyBlue
Sukkub
Zarejestrowany: 2009-05-05
Posty: 4170
Last.FM:
Serwis

Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

Chciałam tylko zaznaczyć, że od razu widać, że wywiad jest tłumaczony z japońskiego na angielski. I ktoś nie bardzo znał się na budowie zdań… W zasadzie dlatego odpowiedzi mogą być takie chaotyczne, ale chciałam by wszystko było jak najbardziej odzwierciedlone z oryginałem. I tak, Die naprawdę tak odpowiadał xD


P:Die, jaki typ dziewczyn kochasz a jakiego nienawidzisz?
Die: Jeśli chodzi o osobowość lubię takie, o których można powiedzieć, że są naturalne. Lubię też takie, które wydają się nieco inne kiedy się z nimi rozmawia. Mówiąc brzydko – idiotki(śmiech). Zastanawia mnie czy one są nienormalne. Chce je bardziej poznać, nie? Jakim są typem osobowości.

P:Rozumiem. To cie ciekawi. Dla kontrastu jakiego typu nienawidzisz?
Die: Upartych/zuchwałych(silnych) ludzi, oraz ludzi, którzy kłamią. Ale w kłamstwie nie mogę powiedzieć, że ma znaczenie czy jesteś kobieta czy mężczyzną.
Dlaczego nie lubisz upartych/zuchwałych (silnych) kobiet?
Die - Dlatego, że ja jestem słaby (tchórzliwy)(śmiech). Ale też nie lubię słabych dziewczyn, które łatwo doprowadzić do łez, jak sie spodziewasz wole kobiece dziewczyny. Jednak myślę, że często mam serce na dłoni (łatwo sie zakochuje).

P:- Naprawdę? Łatwo (się zakochujesz) przez drobne rzeczy?
Die: Tak, tak. Jeśli jest ktoś kto wcześniej nie był dla mnie atrakcyjny, to i tak nie będzie atrakcyjny (śmiech). Nie chodzi mi o twarz, ale myślę, że to ważne dla osoby by mieć własną kobiecość i powab. To nie jest związane z typem ludzi. A co do mnie, spędziłem mnóstwo czasu z ludźmi wyglądającymi pięknie jak modele. Jakby byli w wyobraźni, poza zasięgiem, jak coś z przeszłości. W trakcie uczęszczania do szkoły średniej byłem bardzo cichy więc nie byłem w stanie choćby podejść do dziewczyn z klasy. Wydawało mi sie jakby te dziewczyny były wyjątkowe i poza moim zasięgiem. To naprawdę zakorzeniło sie w mojej głowie.

P:Byłeś naprawdę nieśmiałym uczniem szkoły średniej…
Die: Byłem taki od szkoły podstawowej. Powód był taki, że czułem się nerwowo podczas rozmowy z dziewczynami. Ponieważ byłem dzieckiem, które nie mówiło, było spokojne i nie mogło nawet podnieść ręki w klasie. A już rozmowa z dziewczyną to było coś niesłychanego. W czasie szkoły średniej, dziewczyna, która siedziała obok mnie, powiedziała do mnie „Ach, w końcu się śmiejesz”. A ja byłem poważny (śmiech).

P:Czy to samo miałeś w stosunku do chłopaków?
Die: To prawda. W dniu Ceremonialnego Wejścia do szkoły, nie byłem typem należącym do osób, które najpierw coś mówią. Bałem się obcych. Jestem typem człowieka, który czeka by to do niego podejść.

P:Kiedy ten Die, mógł porozmawiać normalnie z dziewczynami?
Die: Od kiedy zacząłem chodzić do liceum. Uczęszczałem na kurs angielskiego, a klasa składała się z 10 chłopców i 30 dziewcząt. Tak było przez trzy lata. Kiedy zamieniliśmy się miejscami i siedziałem na szarym końcu. Jeśli spojrzałeś do tyłu, czy do przodu – wszędzie dziewczyny(śmiech). Ze względu na to, musiałem zacząć rozmawiać z dziewczynami, ale mimo to dalej byłem zdenerwowany.
Ale byłeś w stanie związać się z dziewczyna w twoim typie?
Die: No cóż, odkąd miałem taką osobowość było trudno. Byłem typem, który umawia się z kimś przez miesiąc. Byłem nerwowy. Nie rozmawiałem za dużo z dziewczynami,  nie byłem zainteresowany romantyzmem, ale przed dziewczyna którą lubię...

P:Więc, nie byłeś w stanie przyznać się do dziewczyny, z którą byłeś w związku?
Die: Nie, nie w tym sensie. Chociaż byłem zdenerwowany. Ale teraz, jak o tym myślę, to czuję, jakbym był zakochany w miłości. Mówiąc fajniej. Byłem zakochany w byciu w związku. Dlatego nawet wtedy, gdy byliśmy razem, nie mogłem nic powiedzieć. Bez względu na to, co mówiłem, zawsze myślałem: „Ach, proszę powiedz coś!(dla mnie)” albo „Jestem taki nudny” i myślę, że nie byłem dobry i wracałem przygnębiony do domu.
Wszystkie 3 lata szkoły średniej były cały czas takie?
Die: Dokładnie. Ale dziewczyna z którą sie umawiałem w 3 roku szkoły była niezłą fanką Yoshikiego. Zawsze mówiła ''Yoshiki jest fajny'', a ja pytałem ''Naprawdę?''(śmiech). W tamtym czasie też nawet nie dokładałem jeszcze starań by dołączyć do zespołu, myślałem, że to ludzie z wielkiego świata, nie? A potem po kilku latach, teraz, pracuje z nimi. Gdyby ta dziewczyna wiedziała, zastanawia mnie czy byłaby choć trochę skruszona (śmiech).

P:- Prawdopodobnie bardzo, bardzo skruszona.
Die - Prawdopodobnie. Ale to dlatego, że zawsze mnie odrzucano. Mówiła mi ''Nie mogę z tobą zostać''. Ale wiesz co, nie winie jej. To dlatego, że byłem słaby/bezradny/nierealny.

P:-Co? Nie wierze w to.
Die: Nie, naprawdę byłem słaby/bezradny/nierealny. Sam siebie nienawidziłem. Byłem bierny. Na moim świadectwie zawsze pisano ''Byłoby lepiej gdybyś był bardziej stanowczy'' Oczywiście co do dziewczyn, one wolą ludzi z którymi można się razem powygłupiać, nie? Nawet jeśli byliśmy na randce, kompletnie nic nie mówiłem. Dlatego zazdrościłem chłopakom, którzy byli w porządku gdy spędzali fajnie czas z dziewczynami.

P:To niewyobrażalne, patrząc teraz na Die, który jest uprzejmy.
Die: Dokładnie. Oczywiście zmiana była wraz z zespołem. Podczas spotykania się z innymi ludźmi, mój opór przeciw mówieniu zaniknął. Ale, jakby nie lubię obecnego siebie. To jak w drugą stronę, mówię za dużo.

P:Nie bardzo.
Die: Cóż, to zabawne. Ale z drugiej strony, chciałbym być typem człowieka cichego. To tak, że ja chciałem czuć się jak ktoś fajny, nie jak ktoś mroczny, ale ludzie w takiej atmosferze, nie odczuwają prawdziwego znaczenia słów.

P:Ale Die, zasadniczo jest teraz typem człowieka świadomego; Myślę, że byłoby to z pewnością niemożliwe. Jeśli pojawiają się zakazy czy jakieś luki nie jesteś w stanie tego znieść i powiesz coś pierwszy(śmiech).
Die: Prawda. Teraz, kiedy nagle kogoś spotkam, nie będę zadowolony jeśli czegoś nie powiem (śmiech).

P:Hahaha, jesteś już inną osobą (śmiech). W pewnym sensie nie jest to wspaniałe, że jesteś w zespole.
Die: To prawda. I chyba miło jest, że zacząłem pić alkohol. Bo tak naprawdę, kiedy pijesz i się upijasz, naturalną rzeczą jest, że chcesz pogadać, nie? Myślę, że wtedy ludzie stają się bardziej rozmowni, niż normalnie.

P:Więc, myślisz, że twoje problemy z dziewczynami też zniknęły?
Die: Właśnie. Pokonałem to (śmiech).

P:To świetnie, naprawdę dobrze. No więc, Die, czy miłość to konieczność?
Die: Myślę, że to konieczność. Myślę, że można wiele się nauczyć. Zaczynając od rzeczy, których można się nauczyć w trakcie związku, a kończąc na tych, których nauczysz się po zerwaniu. Ale nie jestem typem człowieka, który zostaje całkowicie zaabsorbowany przez miłość. Zespół jest na pierwszym miejscu, przed dziewczynami. Teraz, obecnie jest to także rozwijająca się kariera, a ponieważ jest to także moim marzeniem, oczywiście zespół jest najważniejszy.

P:Więc, musi być to ktoś, kto zrozumie to.
Die: Otóż to. Dlatego, gdybym miał być z kimś związany, myślę, że ważne byłoby dla nas, abyśmy to oboje wkładali wysiłek. A także muszę spróbować wyrobić się z czasem, ale dni wolne, tak naprawdę wcale nie są wolne. Myślę, że mogłoby to być trudne dla ludzi, którzy uważają, że to trudne, gdy nie możemy się spotkać lub którzy zawsze chcą być ze mną. Dziewczyna, która rozumie, że zespół jest dla mnie numerem jeden, i która nie pokazuje rozczarowania na twarzy, nawet jeśli się nie możemy się spotkać, i która może być wygodna i wesoła na spotkaniu, jest miła. To dlatego, że bycie w zespole jest moim powołaniem.

Offline

#2 2009-11-01 21:31:37

Tekashi
aoistyczna.
Skąd: łóżko Aoi'a.
Zarejestrowany: 2009-05-17
Posty: 1036
Last.FM: final-call
Serwis

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

O jezu, o jezu~ Daj łatwo sie zakochuje *-*
O rany, jakie to słodkie XD""
*chce taki wywiad z Shin-chanem* XD""


http://fc03.deviantart.net/fs71/f/2010/019/a/c/what_a_cute_TEDDY_BEAR_by_onewithmonkey.png http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2010/019/4/4/trust_me____wink_wink_by_onewithmonkey.png http://fc07.deviantart.net/fs71/f/2010/019/3/7/chibi_DORK_by_onewithmonkey.png http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2010/019/2/6/that_wasnt_pasta___by_onewithmonkey.png

Offline

#3 2009-11-01 21:33:38

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

zmienił sie o 180 stopni
i lubi idiotki
za dużo gada i pije
ideał
;pp

Offline

#4 2009-11-01 21:36:29

Tekashi
aoistyczna.
Skąd: łóżko Aoi'a.
Zarejestrowany: 2009-05-17
Posty: 1036
Last.FM: final-call
Serwis

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

@w@

podpisuje się pod Shiną XD" !

Kurde, to źle xd nie powinnam była tego czytać, bo dostałam chyba fazy XD
*ale i tak Aoi i Tsu najlepsi xd*


http://fc03.deviantart.net/fs71/f/2010/019/a/c/what_a_cute_TEDDY_BEAR_by_onewithmonkey.png http://fc04.deviantart.net/fs70/f/2010/019/4/4/trust_me____wink_wink_by_onewithmonkey.png http://fc07.deviantart.net/fs71/f/2010/019/3/7/chibi_DORK_by_onewithmonkey.png http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2010/019/2/6/that_wasnt_pasta___by_onewithmonkey.png

Offline

#5 2009-11-01 21:39:01

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

haha Tekashi xD

Haruka musisz z idiocieć ;p

Ostatnio edytowany przez Shina (2009-11-01 21:39:23)

Offline

#6 2009-11-01 21:44:54

Haruśka
Gej Czarodziej ♡
Skąd: Dailandia
Zarejestrowany: 2009-04-07
Posty: 2069
Last.FM: Haru_ska
Serwis

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

P:To niewyobrażalne, patrząc teraz na Die, który jest uprzejmy.
Die: Dokładnie. Oczywiście zmiana była wraz z zespołem.

TOSHIYA >.<



P:To świetnie, naprawdę dobrze. No więc, Die, czy miłość to konieczność?
Die: Myślę, że to konieczność. Myślę, że można wiele się nauczyć. Zaczynając od rzeczy, których można się nauczyć w trakcie związku, a kończąc na tych, których nauczysz się po zerwaniu. Ale nie jestem typem człowieka, który zostaje całkowicie zaabsorbowany przez miłość. Zespół jest na pierwszym miejscu, przed dziewczynami. Teraz, obecnie jest to także rozwijająca się kariera, a ponieważ jest to także moim marzeniem, oczywiście zespół jest najważniejszy.

P:Więc, musi być to ktoś, kto zrozumie to.
Die: Otóż to. Dlatego, gdybym miał być z kimś związany, myślę, że ważne byłoby dla nas, abyśmy to oboje wkładali wysiłek. A także muszę spróbować wyrobić się z czasem, ale dni wolne, tak naprawdę wcale nie są wolne. Myślę, że mogłoby to być trudne dla ludzi, którzy uważają, że to trudne, gdy nie możemy się spotkać lub którzy zawsze chcą być ze mną. Dziewczyna, która rozumie, że zespół jest dla mnie numerem jeden, i która nie pokazuje rozczarowania na twarzy, nawet jeśli się nie możemy się spotkać, i która może być wygodna i wesoła na spotkaniu, jest miła. To dlatego, że bycie w zespole jest moim powołaniem.

oh tak tak! mój kochany, mój malutki, mój cudowny!
ja to rozumiem, ja się poświęcę!!
zidiocieję! XD
nie no dobra żartowałam, nie zmienie się tylko dla milosci mojego zycia ne ? he he he


ale z tym piciem to mu nie daruje.



edit:
uwielbiam go za to "kocham się w zakochiwaniu" to piekne xD
btw, ja wiem ze to narwaniec, ze pije jak najęty ciągle sie smieje i nabija i ze jest niepoprawnym optymistą i ze jego wyszczerz czasami wkurwia. ale... kocham go.
boże. zwariowałam!

Ostatnio edytowany przez Haruśka (2009-11-01 21:46:58)

Offline

#7 2009-11-02 18:43:57

nopal
Black Sheep
Skąd: Over the rainbow
Zarejestrowany: 2009-03-16
Posty: 435
Serwis

Re: Die i jego pojęcie miłości. - wywiad

Ciekawie odpowiadal;D


"No matter how gifted, you alone cannot change the world. But that's the wonderful thing about this world." - L
http://i15.tinypic.com/80y4lg9.jpg
ps. - Jesli cos do mnie masz - powiedz mi to wprost.

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo