Muzyczna Modlitwa

~Forum poświęcone azjatyckiej muzyce rockowej i metalowej~

  • Nie jesteś zalogowany.

#1 2009-07-03 16:10:22

Soanseth
Perwersyjny admin
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-14
Posty: 2262
Last.FM: Soanseth
Serwis

Ochrona "życia" poczętego

Co sądzicie o aborcji?
czy waszym zdaniem kobieta ma prawo decydować o tym czy chce lub może donieść dziecko?
czy może jesteście za totalnym usunięciem takiej możliwości?
czy wg was życie liczy się od chwili poczęcia czy innej?

dodatkowo chwiałbym poruszyć kwestie antykoncepcji
pod każdym względem


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Życie jest tylko jedno, więc trzeba korzystać ile tylko sił w biodrach"

Offline

#2 2009-07-03 17:02:49

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

Ja się już wypowiadałam na ten temat
Moim zdaniem aborcja powinna być dopuszczalna tylko jeżeli dziecko jest wynikiem gwałtu a w innych przypadkach nie
Jak sie chce uprawiać seks to trzeba brać pod uwagę konsekwencje

ja jestem za antykoncepcją w każdym względzie bo każdy chce decydować o tym kiedy chce mieć dzieci ;p

Ostatnio edytowany przez Shina (2009-07-03 17:03:44)

Offline

#3 2009-07-03 17:05:55

Haruśka
Gej Czarodziej ♡
Skąd: Dailandia
Zarejestrowany: 2009-04-07
Posty: 2069
Last.FM: Haru_ska
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

oh Soan kocham Cie za takie tematy.

aborcja, jak najbardziej jestem za! jesli kobieta nie może go wychować, nie ma pieniędzy, jest samotna, ledwo sama ma co jeść, co mogłaby zapewnić takiemu dziecku ?
i jeszcze ofiary gwałtów, i małoletnie mamy, takim osobom należny pozwalać, bo dziewczyna ma 16 lat życie przed sobą i musi zostawić szkołę bo jest głupia i wpadła.
była taka historia ostatnio z 12 latką ktora byla w ciaży i to zagrażało jej zyciu, i lekarze usunęli tę ciążę, ale za to kościół się wściekł, nałożył ekskomunikę na lekarzy na tę dziewczynę i na jej matkę.  to jest chore! gdyby dorosła kobieta zabiła swoje dziecko, oczywiscie, nie mozna czegos takiego zostawic, kazdy ma prawo do życia, ale takie zachowania są okropne i jakoś nie potrafię sobie ich racjonalnie wyjaśnić.

antykoncepcja? oczywiście pigułki, najbezpieczniejsza i najpewniejsza, jesli bierze się przepisane specjalnie przez ginekologa. I gumki, na litosc boską, to kosztuje nie wiele, chroni przed chorobami, a takie dzieciaki zachodzą w ciąże w wieku 17 lat!!
i tu kolejna kwestia w ktorej śmieszy mnie kosciół, kalendarzyki małżeńskie? stres, choroby naszego wieku i inne takie, zaburzają to wszystko i jest to metoda nieskuteczna, ktoś stosuje kalendarzyk ale i tak zajdzie w ciążę, moze bedzie chciał usunąć? postępował zgodnie z zasadami kościoła! ekskomunikę na nich!

Offline

#4 2009-07-03 18:10:09

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Haruśka napisał(a):

aborcja, jak najbardziej jestem za! jesli kobieta nie może go wychować, nie ma pieniędzy, jest samotna, ledwo sama ma co jeść, co mogłaby zapewnić takiemu dziecku ?
i jeszcze ofiary gwałtów, i małoletnie mamy, takim osobom należny pozwalać, bo dziewczyna ma 16 lat życie przed sobą i musi zostawić szkołę bo jest głupia i wpadła.

Bez przesady kochana img/smilies/big_smile ale nawet kobieta, która nie ma ledwo czegoś do przeżycia to jak już zachodzi w ciązę to wie co robi. A małolaty to, ze są głupie to powinny wziąść odpowiedzialność za swoją głupotę.
Szczerze nie jestem wierzącą, ale uważam, że jak już ktoś współżyje to powinien wcześniej rozpatrzyć ewentualną sytuacje, którą jest wpadka.
Moim zdaniem już poczete dziecko zasługuje na życie. Ma takie samo prawo do życia jak my teraz. Nigdy nie wiemy kiedy nas ktoś zabije, tak samo jest z tym dzieckiem.
Oczywiście niech se jest aborcja, bo nie będę wnikała na to co zrobi np. 16-letnia dziewczyna, której zachciało się seksu i zaliczyła takową "wpadkę". Jednakże myślę, że niedoszeł matce lezy to na sumieniu, ze jednak posunęła się do takiego kroku i żałuje, że nie doniosła dziecka.

do antykoncepcji nic nie mam. bo faktycznie chroni, ale czasami zawodzi.

Offline

#5 2009-07-03 18:32:46

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

TenshiYuki napisał(a):

Nigdy nie wiemy kiedy nas ktoś zabije, tak samo jest z tym dzieckiem.

padłam w tym momencie ale sie z Tobą Tenshi zgadzam co do reszty

Ostatnio edytowany przez Shina (2009-07-03 18:32:59)

Offline

#6 2009-07-03 18:58:41

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Nie wiem czemu można było paść w tym momencie O.o""
Własnie! Lubie takie tematy i jak są w szkołach to uważnie słucham i wszystko analizuję czasami cały boży dzień dając plusy i minusy i potem mam albo dziwne zdanie (być moze to było akurat dziwne zdanie, bo padłaś xD) albo dość ciekawe.

Offline

#7 2009-07-03 18:59:53

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

chodzi mi o to ze nie wiemy kiey ktoś nas zabije ;p
mozna zginać w inny sposób nie nie ;pp

Offline

#8 2009-07-03 19:03:12

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Mnie chodziło ogólnie o morderstwo xD
Bo wkońcu matka poczętego dziecka zgadza się na aborcję, czyli, na zabicie tego dziecka. Tak samo jest na świecie. Nic nikomu nie zrobiłaś, a ktoś cie pchnie nożem, albo zastrzeli.

Offline

#9 2009-07-03 19:07:09

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

nie no wiem przecież ale po prostu te zdanie tak dziwnie zabrzmiało jakby każdy był skazany na to ze ktoś go zabije ;pp

Offline

#10 2009-07-03 19:10:20

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

haha xD Nie więłam tego pod uwagę xD

Offline

#11 2009-07-03 19:57:43

Soanseth
Perwersyjny admin
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-14
Posty: 2262
Last.FM: Soanseth
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Shina napisał(a):

dziecko

Uhuhu, od samego zapłodnienia, uważasz ze to już jest dziecko? chyba nie...

Po całej linii zgadzam się z Haruką. Napisała p;rawie to samo, co ja chciałem.

Tenshi napisał(a):

uważam, że jak już ktoś współżyje to powinien wcześniej rozpatrzyć ewentualną sytuacje, którą jest wpadka.

yummy! czyli tak. ja i Ania, nie możemy się kochać, bo istnieje ryzyko wpadki tak?
rozpatrzyliśmy za i przeciw, ale to, że może zajść w ciążę, nie oznacza że mamy odmówić sobie przyjemności. głupota po prostu
a jeśli już jakimś cudem wpadniemy, i nie chcemy tego PRZYSZŁEGO dziecka, to usuniemy.
a teraz najlepsze!

Moim zdaniem już poczęte dziecko zasługuje na życie. Ma takie samo prawo do życia jak my teraz.

To co znajduje się w kobiecie tuż po poczęciu, to jeszcze nie jest dziecko. To taki mały dziwny i kompletnie niezdolny do życia samodzielnego organizm, a przede wszystkim, niemyślący.
Dopiero w którymś tam tygodniu u dziecka rozwijają się takie a nie inne funkcje i pierdoły.
Wyciągnij to po tygodniu z łona matki, a przekonamy się, że nie zacznie biegać, rozmawiać i nie przetrwa kilku sekund. Jest niezdolne do życia samodzielnego (pisałem to juz?). A skoro nie przeżyje samo, to jeszcze nie jest takim prawdziwym ludziem. to tylko nędzna namiastka tego.

Z resztą, to co jest w łonie matki, to tylko i wyłącznie jej sprawa. Ona decyduje co z tym zrobić. Może zjeść, wyciągnąć albo trzymać do końca życia. Zabić też może. To jest część jej i tyle.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Życie jest tylko jedno, więc trzeba korzystać ile tylko sił w biodrach"

Offline

#12 2009-07-03 20:00:15

Mart
faggot.
Skąd: Szczecin xd
Zarejestrowany: 2009-04-01
Posty: 870
Last.FM: valen34
Serwis  
Ostrzeżenia: 1

Re: Ochrona "życia" poczętego

Soanseth napisał(a):

Shina napisał(a):

dziecko

Uhuhu, od samego zapłodnienia, uważasz ze to już jest dziecko? chyba nie...

Zgadzam się. Okres prenatalny bynajmniej nie wlicza się do okresu dzieciństwa. To co jest w łonie matki, to jest to dopiero zarodek.


We've got to hold on to what we've got
'Cause it doesn't make a difference
If we make it or not
We've got each other and that's a lot
For love - we'll give it a shot

Offline

#13 2009-07-03 21:06:55

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Soan, ale pamietaj o osobach chorych, albo zdrowych umysłowo tyle, ze natura odebrała im coś bez czego już o mniejszy procent mogą normalniej funkcjonować, których jednak utrzymuje się przy życiu, których nawet zatrudnia się!
Człowieku pomyśl trochę? Jakby twoja matka od samego początku stwierdziła, ze cie nie chce? hm? dobra moze zły przykład, ale to, ze czegoś nie ma nie można od razu dawać za margines człowieczeństwa. To, ze w łonie matki po tygodniu jeszcze niczego ważnego nie ma to nie znaczy, ze po kilku miesiącach tego nie będzie mieć. Człowiek musi się rozwinąć. narządy... i takie tam.
Ja może i nie znoszę dzieci i moze nie jestem taka odpowiedzialna jak ludziom w okół mnie się wydaje, ale jakbym wpadła to bym to dziecko donosiła i wychowała. Po prostu uważam, ze każda istota ma prawo do życia i zasługuje na trochę miłości i ciepła.
A tamto nie wiedziałam jak inaczej ubrać w słowa. Źle to przyjąłeś. Bynajmniej nie tak przyjąłeś. Zreszta to tylko moje zdanie. Każdy może się wypowiadać i kształcić swoje zdanie nowymi argumentami, he? I przez wysuwanie swojego zdania nikomu niczego nie zakazuję. T.T
Bziuuu... ~T.T~
a zarodek czy nie zarodek to poczęte nowe życie... bziuuuuu... *umiera od nadmiaru słów*

Ostatnio edytowany przez TenshiYuki (2009-07-03 21:07:53)

Offline

#14 2009-07-03 21:17:46

Soanseth
Perwersyjny admin
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-14
Posty: 2262
Last.FM: Soanseth
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

TenshiYuki napisał(a):

Soan, ale pamietaj o osobach chorych, albo zdrowych umysłowo tyle, ze natura odebrała im coś bez czego już o mniejszy procent mogą normalniej funkcjonować, których jednak utrzymuje się przy życiu, których nawet zatrudnia się!

Wybacz, ale za cholerę nie łapię, co to ma do tematu o.O

Człowieku pomyśl trochę? Jakby twoja matka od samego początku stwierdziła, ze cie nie chce? hm?

Jeśli byłbym nadal w łonie matki, to i tak nie wiedziałbym co się dzieje, no byłbym tylko małą namiastką ludzkiego życia.

To, ze w łonie matki po tygodniu jeszcze niczego ważnego nie ma to nie znaczy, ze po kilku miesiącach tego nie będzie mieć. Człowiek musi się rozwinąć. narządy... i takie tam.

Nie neguję tego, że jak to sie rozwinie, to będzie z tego ludź. Ale do samego porodu, jest to dla mnie tylko mały pasożyt. Przecież to żyje w tobie, żywi się tym co ty. Normalnie jak tasiemiec. Ale mówię, już może nie po tygodniu, ale po trzech miesiącach. Wyciągnij to i sprawdź, czy otworzy sobie drzwi..

ale jakbym wpadła to bym to dziecko donosiła i wychowała.

Tego się nie dowiesz, dopóki nie będziesz w takim stanie.

Po prostu uważam, ze każda istota ma prawo do życia i zasługuje na trochę miłości i ciepła.

Mhm, bo to trzytygodniowe coś, wie że do niego mówisz, rozumie to i odwzajemnia twoje uczucia. Jasne

a zarodek czy nie zarodek to poczęte nowe życie... bziuuuuu... *umiera od nadmiaru słów*

Chyba pasożyt. Sama przecież nie da rady przeżyć ;]


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Życie jest tylko jedno, więc trzeba korzystać ile tylko sił w biodrach"

Offline

#15 2009-07-03 21:27:01

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Soanseth napisał(a):

ale jakbym wpadła to bym to dziecko donosiła i wychowała.

Tego się nie dowiesz, dopóki nie będziesz w takim stanie.

Soan, a moze Ty chciałbyś być w takim stanie? ;]

Widze, ze lubisz żywić się długimi wypowiedziami, ale mamy wakacje i w tej chwili już nie odpowiem więcej. Powiem tylko tyle, że faceci tak mówią, bo nigdy nie będą w ciązy *wyobraża sobie Soana w ciąży* nie no... nawet trudne do wyobrażenia xD
Dobra... Każdy inaczej podchodzi co do życia, rozwóju, ciąży itd. Nie wypowiadam się więcej na ten temat, bo coś czuje, że przeszłabym na offa oraz w kłótnię, a nie mam ochoty psuć sobie takimi sprawami humoru. A reszte swoich rozważań zachowam dla siebie i pozostaję przy swoim zdaniu.

Ostatnio edytowany przez TenshiYuki (2009-07-03 21:28:22)

Offline

#16 2009-07-04 09:07:05

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

Soanseth napisał(a):

Wyciągnij to po tygodniu z łona matki, a przekonamy się, że nie zacznie biegać, rozmawiać i nie przetrwa kilku sekund. Jest niezdolne do życia samodzielnego (pisałem to juz?). A skoro nie przeżyje samo, to jeszcze nie jest takim prawdziwym ludziem. to tylko nędzna namiastka tego.

a czy dziecko zaraz po urodzeniu zaczyna biegać, rozmawiać itp .. NIE
wiec nie gadaj mi tu takich bzdur Soan bo tak samo nie przeżyje ten zarodek jak i niemowlę bez opieki i zaspokajania podstawowych potrzeb

ja nie jestem za aborcją ale każdy ma inny pogląd na to i każdy robi co chce najwyżej kobieta będzie miała zjebaną psychikę a facetom to wszystko jedno

Offline

#17 2009-07-04 09:24:48

Vanillcia
Give me some fish
Zarejestrowany: 2009-03-16
Posty: 1010
Last.FM: despa_love

Re: Ochrona "życia" poczętego

ja miałam w klasie dosyć 'głęboką' rozmowę na ten temat i przed nią byłam za aborcją, ale teraz to w sumie sama już nie wiem...
bo jak 15latka kocha się bez zabezpieczenia i zachodzi w ciąże to tylko i wyłącznie jej wina i nie może moim zdaniem dokonać aborcji
ale jeśli ta 15latka używa prezerwatywy, ale ona pękła i ona zachodzi w ciążę to może, ponieważ jeśli jest myślącą dziewczynką to zdaje sobie sprawę, że dziecko w tym wieku zjebało jej całe życie xP

Offline

#18 2009-07-04 09:36:09

Shina
Użytkownik
Skąd: Sopot
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 2600
Last.FM: shina1989

Re: Ochrona "życia" poczętego

dobre spostrzeżenie Van xD

Soanseth napisał(a):

yummy! czyli tak. ja i Ania, nie możemy się kochać, bo istnieje ryzyko wpadki tak?
rozpatrzyliśmy za i przeciw, ale to, że może zajść w ciążę, nie oznacza że mamy odmówić sobie przyjemności. głupota po prostu

Tak Soan sex drugs and rock'n'roll
ja sie nie wpieprzam do tego co ty robisz tylko to nie ty wpadniesz jakby co tylko Ania (gomen nie znam jej wiec nie powinnam sie wypowiadać mówię tak ogólnie);p

zresztą dobrze ze jest antykoncepcja ale napalone 15 latki albo i młodsze dzieci nie powinny sobie pozwalać na "takie przyjemności" moim zdaniem, a jak wpadną to niech cierpią .. same tego chciały (jestem wredna wiem ale takie jest moje zdanie i go nie zmienię)

Ostatnio edytowany przez Shina (2009-07-04 09:37:18)

Offline

#19 2009-07-04 11:40:09

BabyBlue
Sukkub
Zarejestrowany: 2009-05-05
Posty: 4182
Last.FM:
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Zgon zaliczyłam do porównania zarodka do tasiemca przez Soana, o matko... leżałam na podłodze przez dobre dziesięć minut...

A co do tematu, aborcja to na tyle fajna sprawa, że jeśli kobieta zostaje zgwałcona to może usunąć, ale już inna - nie. Tenshi, mówisz, że każda istota powinna żyć. A ja Ci powiem coś... oczywiście nie z wrogości, ale po to byś coś zrozumiała. Zgwałcona kobieta nie myśli o tym czy coś się w niej rozwija, a o tym jaka krzywda została jej wyrządzona. I zanim dojdzie do siebie, a uwierz czasem się nie dochodzi - sprawa dziecka jest nieistotna.
Aborcja powinna być zakazana tylko małolatom, że jak chcą się pieprzyć to niech maja świadomość konsekwencji, bo jest coś takiego jak antykoncepcja i rozmowa z rodzicami. A jeśli nie oni, to są do tego odpowiedni ludzie. A nawet koleżanki, na litość boską, jak można być takim debilem by myśleć, że w ciążę nie zachodzi się od pierwszego razu....
Ale w przypadku, kiedy kobieta wie, że nie wychowa dzieci, no to czemu one mają cierpieć? A powstrzymywanie od seksu - nie jest dobre. Chyba, że ktoś nie widzi w nim przyjemności.
A co do wieku... Shina nie przesadzaj, dlaczego 15latki nie mogą? Jeśli czuje, że chcę i wie jak to zrobić, co stoi na przeszkodzie? To nie zależy od wieku, ale od poziomu tego jakim jesteś człowiekiem. Jeśli jest na tyle mądra by zacząć współżyć to jej sprawa, a jeśli wpadnie? Było trzeba pomyśleć wcześniej.
Poza tym zgadzam sie z Soanem, to coś co jest zaraz po zapłodnieniu to nie człowiek! Kurwa, nie myśli, nie czuje to tylko komórki!
Ja pretensji do matki bym nie miała, gdyby mi powiedziała, że miało mnie nie być. Zresztą usłyszałam to od ojca, więc tu akurat powiem tylko tyle, mieli pecha.
yh.. miałam coś dopisać i zapomniałam.... -.-

Offline

#20 2009-07-04 13:24:20

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Maleństwo napisał(a):

Tenshi, mówisz, że każda istota powinna żyć. A ja Ci powiem coś... oczywiście nie z wrogości, ale po to byś coś zrozumiała. Zgwałcona kobieta nie myśli o tym czy coś się w niej rozwija, a o tym jaka krzywda została jej wyrządzona. I zanim dojdzie do siebie, a uwierz czasem się nie dochodzi - sprawa dziecka jest nieistotna.

W tej sprawie może nie mówiłam, ale nie mam nic przeciwko. Mówiłam tylko o wpadce lub w sytuacji finansowej.

Własnie zaczęła mnie zastanawiać skąd się wzięła aborcja. Kto ją wymyślił i takie tam. Doszłam do wniosku, że facett, ale dlaczego nie kobieta? Ponieważ kobieta silna psychicznie nie pozwoliłaby na aborcje tylko urodziłaby to dziecko i wychowała. Natomiast kobieta słaba psychicznie by się poddała, ale jaki czynnik musiałby wpłynąć, aby ta kobieta się poddała? Najczęściej jest to facet, który grozi jej, ze odejdzie jeśli nie usunie ciązy. Dlaczego jej grozi? Bo uważa dziecko za "problem" a może nawet tak jak Soan określił nawet zarodek jako pasożyt. Taki facet nie potrafi być odpowiedzialnym, a także nie chce płacić alimentów. Stąd moje domysły, ze aborcje wymyślił facet.

Nie róbmy kłótni z tego czy zarodek ma prawo do życia czy też nie. Każda osoba postrzega inaczej to. Ja dalej uważam że takowa komórka, jak to nazawała Maleństwo, ma prawo żyć. Dlaczego? Bo ta komórka to też organizm żywy i moze nie funkcjonuje od razu tak jak człowiek to trzeba pozwolić aby urosło i rozwinęło się. Ale cóż... Nie każdy musi postrzegać to jak ja.

Offline

#21 2009-07-04 13:36:13

BabyBlue
Sukkub
Zarejestrowany: 2009-05-05
Posty: 4182
Last.FM:
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Nie prawda, kobieta właśnie wtedy ma silną psychikę, jeśli podejmie sie aborcji i będzie w stanie życ nadal a potem ponownie zajść w ciążę i urodzić, bo jest na to gotowa.
Co za tym idzie, myśląc jak Ty Tenshi, każdy ma prawo do życia, a powiedzmy... co byś zrobiła, gdyby dany facet zamordował Ci kogoś bliskiego? Nie pałałabyś żądzą zemsty?
Aborcja niby jest straszna, bo tak ludzie ja postrzegają, gdyby inaczej zostałaby przedstawiona - nie byloby problemu.

Offline

#22 2009-07-04 13:45:17

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Maleństwo napisał(a):

Co za tym idzie, myśląc jak Ty Tenshi, każdy ma prawo do życia, a powiedzmy... co byś zrobiła, gdyby dany facet zamordował Ci kogoś bliskiego? Nie pałałabyś żądzą zemsty?

"Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe" (czy jakoś tak leciało) Po prostu żywiłabym do tej osoby nienawiść. Zabija się tylko wtedy kiedy jest potrzeba, głównie chodzi tu o obrone. Ale bardziej wolałabym już obezwładnić takową osobe i jak naszybciej oddać go policji niż samemu się nim zająć.
A pałać żadża zemsty bym nie pałała, bo jestem typowym odludkiem. Jedynie jakbym miała mieć wybór to bym siebie oddała, jeśli bylaby to osoba, na której naprawde mi by zależało.

Offline

#23 2009-07-04 13:52:55

Soanseth
Perwersyjny admin
Skąd: Łódź
Zarejestrowany: 2009-03-14
Posty: 2262
Last.FM: Soanseth
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

oneechan napisał(a):

a czy dziecko zaraz po urodzeniu zaczyna biegać, rozmawiać itp .. NIE
wiec nie gadaj mi tu takich bzdur Soan bo tak samo nie przeżyje ten zarodek jak i niemowlę bez opieki i zaspokajania podstawowych potrzeb

Owszem, nie zrobi tego. Ale to już potrafi przeżyć samo. W pewnym sensie. Samo oddycha, załatwia sie (co prawda pod siebie) i żre (no teoretycznie). A zarodek?
"pełnoprawnym" ludziem, jest dopiero po porodzie. Do póki to siedzi w tobie, będzie to "pasożytem", częścią ciebie i możesz zrobić z tym co chcesz.

Shina napisał(a):

Tak Soan sex drugs and rock'n'roll

Bo to głupota jest dla mnie. Tylko dlateo, że istnieje ryzyko wpadki, to dlatego mamy nie uprawiać seksu? no przestań.
Równie dobrze mogłabyś nie robić sobie nic do jedzenia, bo jest ryzyko że sie otrujesz albo zatniesz nożem na śmierć czy coś. Ryzyko jest zawsze i zmienić tego się nie da.

Maleństwo napisał(a):

Zgon zaliczyłam do porównania zarodka do tasiemca przez Soana, o matko... leżałam na podłodze przez dobre dziesięć minut...

Ale pomyśl. To żyje w tobie jak tasiemiec. Żre dokładnie to samo co ty. No nie jest tak?

Tenshi napisał(a):

Bo uważa dziecko za "problem" a może nawet tak jak Soan określił nawet zarodek jako pasożyt

Każdy człowiek jest pasożytem, więc porównanie moje było jak najbardziej na miejscu.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
"Życie jest tylko jedno, więc trzeba korzystać ile tylko sił w biodrach"

Offline

#24 2009-07-04 13:55:18

BabyBlue
Sukkub
Zarejestrowany: 2009-05-05
Posty: 4182
Last.FM:
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Yh... nie o to mi chodziło....
W każdym razie, człowiek to zwierzę, posiada instynkty i nimi się kieruje. Jest mięsożerny ( w większości przypadkach), celem jest kopulacja ( nawet jeśli inaczej niż u innych zwierząt, czyli przyjemna, tudzież nie) i wychowanie potomstwa. Ale zawsze będzie tak, ze znajdą sie osobniki słabe jak i mocne, te mocniejszy wygryzą słabsze, czyli inaczej mówiąc prawo natury. I ja jednak wolę nie urodzić dziecka, niż potem ukisić je w beczce, czy jak niedawno się okazało spalić żywcem w piecu.

Soan, ale ja zgadzam sie z Toba w tym sensie, znaczy akurat nie nazwałabym dzieciaka tasiemcem, ale określenie trafne.

Ostatnio edytowany przez Maleństwo (2009-07-04 13:56:59)

Offline

#25 2009-07-04 13:58:56

TenshiYuki
Kociak Decross'a
Skąd: Tam gdzie mój cień
Zarejestrowany: 2009-03-15
Posty: 885
Serwis

Re: Ochrona "życia" poczętego

Soanseth napisał(a):

Tenshi napisał(a):

Bo uważa dziecko za "problem" a może nawet tak jak Soan określił nawet zarodek jako pasożyt

Każdy człowiek jest pasożytem, więc porównanie moje było jak najbardziej na miejscu.

*zgon*
Dzięki Soan, miło wiedzieć, ze jestem pasożytem.
Dla mnie pasożytem może być człowiek, który gówno robi, wisi na tym, zeby ktoś coś za niego zrobił i uważa, że wszystko mu wolno.
No ale nic... Jeszcze raz dziękuję za takie "miłe" słowa. Naprawdę nie wiedziałam, ze jestem pasożytem... T.T

Ostatnio edytowany przez TenshiYuki (2009-07-04 14:00:11)

Offline

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo